PRACOWNIA RZEŹBY I MEDALIERSTWA

Ewa Wójcik-Konstantinovska

GEOMETRYCZNE WYOBRAŻENIE MIASTA
Stanisław Jasionowicz

Od tysięcy lat miasta są świadectwem ludzkiej potrzeby, by oznaczyć swoje miejsce w świecie. Początkiem każdego z miast jest chwila zakreślenia jego granic za pomocą geometrycznych fi gur doskonałych – koła i kwadratu. Tak było w mitycznym czasie, kiedy legendarny Romulus oborał święty kwadrat ziemi, a akt ten był równoznaczny z założeniem Rzymu. Wbrew pozorom, podobnie jest w „wiekach rozumu“, gdy architekci tworzą przestrzeń miasta w oparciu o magię matematycznych proporcji, będących swego rodzaju wariacjami na temat kwadratu i okręgu.

Prezentująca w galerii Artemis swój najnowszy cykl małych form rzeźbiarskich Ewa Wójcik-Konstantinovska wyraża ów szczególny ład za pomocą tych właśnie podstawowych kształtów, umieszczając je w kontekście swego estetycznego i emocjonalnego doświadczenia Krakowa. Przedmiotem rzeźbiarskich dociekań artystki nie jest więc abstrakcyjny archetyp, ale miejsce konkretne: miasto, w którym mieszka ona i tworzy od wielu lat.

Kraków należy do urbanistycznych przestrzeni, których jądrem jest do dziś średniowieczna struktura, oparta na założeniach, które przyświecały twórcom Ur, Jerycha, Jerozolimy czy Rzymu, i które fundowały tożsamość przestrzeni intra muros na sztywnej geometrii kwadratu. Kwadratowy rynek, przecinanie się ulic pod kątem prostym to wyraz nieodpartej, porządkującej koncepcji przestrzeni. A jednak, bryła Wawelu, kościoły św. Idziego i św. Marka czy szyja ulicy Grodzkiej wprowadzają w tę geometrię ład innego rodzaju. Trzynastowieczni zasadźcy Krakowa na prawie magdeburskim wzięli jednak pod uwagę wcześniejsze kształty miasta, które od kilku wieków wzrastało w innym porządku wyobrażeniowym.

W pracach Ewy Wójcik-Konstantinovskiej dochodzi więc do głosu miasto jako geometryczny wyraz ludzkiego bytowania w przestrzeni świata i ten właśnie, ludzki wymiar geometrii zdaje się być sednem artystycznego przesłania wystawy.

W zaprezentowanych rzeźbach delikatna, jakby koronkowa tkanka Krakowa, wtopiona w sztywną materię brązu, buduje przestrzeń owocnego dialogu architektektonicznych form i ulotnego ich przeżywania. Efekt ten artystka uzyskuje między innymi poprzez ażurowe prześwity w płaszczyznach metalu, chętnie posługuje się też efektem lustrzanych odbić zarysów wież i dachów w pustce wycięć i szczelin. Zaproponowana przez Ewę Wójcik-Konstantinovską rzeźbiarska wizja geometrycznych uwarunkowań starego średniowiecznego miasta to swoisty apel o kształtowanie współczesnej wyobraźni przestrzeni na odwiecznym fundamencie kształtu, proporcji, miary i liczby w ich mistycznym, chciałoby się rzec – pitagorejskim - wymiarze. Fascynacja geometrią, problematyką liczb i proporcji odczuwanych zarówno w ich kontekście estetycznym, jak i na poziomie symbolicznym emanuje ze wszystkich pokazanych prac.

Wielkim atutem rzeźb Ewy Wójcik-Konstantinovskiej jest to, że wytwarzają one raz po raz wrażenie lekkości, a zarazem przestrzenności, głębi opisywanej przez nie architektonicznej materii. Efekty te zostały osiągnięte nie tylko dzięki ażurowości brązowych płyt, ale także poprzez nakładanie na siebie kilku ich warstw. Można odnieść wrażenie, że artystkę szczególnie interesują właśnie owe szczeliny materii, jakby prześwity, prowadzące od świata obiektywnych form do świata człowieka. Fascynująco rozwiązana została w niektórych pracach gra odseparowanych od siebie płaszczyzn i pustych miejsc. To pusta przestrzeń pozwala obu tym światom istnieć. To właśnie owe puste miejsca zdają się łączyć fragmenty materii w spójną, uspokajającą całość.
Prace zdają się być w równej mierze medytacją nad strukturami samego miasta, co wyrazem skłonności artystki do widzenia świata przez pryzmat form i liczb, które nabierają estetycznego znaczenia w przestrzeni ludzkiej wyobraźni. (Jej praca dyplomowa osnuta była wokół symboliki koła, a ostatnia wystawa nosiła znaczący tytuł: Przestrzeń, Geometria, Metafora.) Dokonanywana przez nią obecnie próba odczytania architektonicznego kodu Krakowa za pomocą klucza geometrii nie prowadzi do zamknięcia żywego organizmu miasta w obcych jakoby naturze ludzkiej, idealnych kształtach okręgu i kwadratu. Przeciwnie, każda z prac jest małą furtką, uchylającą się na tajemnicę relacji człowieka ze światem Form.

Wstęp do katalogu wystawy Odczytane geometrią